Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dekoracje wnętrz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dekoracje wnętrz. Pokaż wszystkie posty

Ogród wertykalny z palet czyli... kwietnik i zielnik

1
COM
kwietnik, zielnik
Pochłonięta chęcią wykorzystania palet jakie pozostały mi po stworzeniu mebli ogrodowych, postanowiłam, że ciekawie będzie jeśli powstanie z nich ogród wertykalny. Palety to znakomity materiał na platformy do stworzenia ogrodów pionowych, zarówno do domu jak i ogrodu. Kochani zachęcam Was do tworzenia takich ogródków, jest to prosta metoda, aby rośliny z naszego otoczenia przenieść na ściany i zazielenić najbliższą nam przestrzeń.

Staroci ciąg dalszy czyli... jarmarkowe zdobycze tego miesiąca

0
COM
styl industrialny, industrial style
Ten miesiąc obfitował w ciekawe jarmarkowe zdobycze, tym bardziej, że pogoda dopisywała i spokojnie mogłam przyjrzeć się prezentowanym przez wystawców przedmiotom. Nie ma tego zbyt wiele raptem cztery przedmioty, ale i tak postanowiłam pokazać Wam kochani moje zdobycze. A Wam co udało się znaleźć na jarmarku ? :)

Meble ogrodowe z palet czyli ... mój przytulny kącik

3
COM
meble ogrodowe z palet
Po udanym projekcie łóżka z palet postanowiłam, że świetnym a zarazem tanim sposobem na zagospodarowanie przestrzeni w moim ogrodzie, będzie wykonanie mebli ogrodowych z tego samego materiału. Do niedawna palety po użyciu zalegały w magazynach, lub służyły jako opał. Tymczasem od pewnego czasu recycling drewnianych palet stał się modny i nie ma w tym nic dziwnego moi drodzy, gdyż z tego właśnie materiału można tanio zbudować niezwykle dekoracyjne meble.

DĄBROWSKI JARMARK STAROCI w Parku im. gen. Hallera czyli... mój własny "industrial style".

0
COM
Pisałam już o wielu rzeczach, a teraz przyszedł czas na styl, który bardzo przypadł mi do gustu i pragnę się z Wami nim podzielić. Moi drodzy mam na myśli "styl industrialny". Wykształcił się w Nowym Jorku z potrzeby adaptacji poprzemysłowych fabryk na budynki mieszkalne. Było to na początku lat pięćdziesiątych XX wieku. Jedną z podstawowych zasad tego stylu jest, szukanie mebli i dodatków na targach staroci i nie tylko. Mogą to być również przedmioty od znajomych lub rodziny - babcie mają zazwyczaj różne ciekawe przedmioty na strychu :)
Ja mam to szczęście, że w mojej okolicy odbywają się dość często tzw. "Jarmarki Staroci", gdzie można wyszukać naprawdę ciekawe przedmioty i meble z drugiej ręki, których brak wykończenia sprawia, iż można je dostosować do własnych potrzeb i stworzyć wnętrze pełne klasy za stosunkowo niewielkie pieniądze. W co trzecią niedzielę miesiąca w Parku Hallera w Dąbrowie górniczej, odbywa się jeden z takich jarmarków, a znaleźć na nim można dosłownie wszystko: pamiątki z II Wojny Światowej, relikty PRL-u, płyty gramofonowe Elvisa (sama mam dwie).

Sówki, przytulanki pełne miłości czyli... prezenty handmade dobre na każdą okazję

0
COM
sówka przytulanka
Przedstawiam Wam ręcznie robione przytulanki pełne miłości. Moja córeczka nazwała je: "Sówki Owocówki". Każda z nich jest wyjątkowa i niepowtarzalna, gdyż uszyta z miłością i pasją. Każda jest świetnym pomysłem na prezent handmade. Możecie zarówno sami uszyć taką, a jeżeli nie macie czasu, lub nie czujecie się na siłach to można je kupić u mnie. Obie opcje są dobre, bo w końcu najważniejsze jest to jaką sprawią radość dzieciom.
Ostatnio usłyszałam, a w zasadzie przeczytałam, że muszę mieć małe ADHD i dlatego ciągle coś tworzę. Może coś w tym jest :) Ja uważam, że nareszcie mam czas na robienie tego, co uwielbiam. Dlatego też aby nieco przybliżyć Wam moje prace postanowiłam otworzyć sklep internetowy, ale

Ręcznie robione poduszki czyli... prezenty handmade dobre na każdą okazję

1
COM
Ręcznie szyte poduszki, to świetny pomysł na prezent oraz fajny dodatek, który sprawdzi się w każdym domu. Lubię ładne rzeczy i cieszę się, że takie mogę tworzyć. Jeśli lubicie szyć, polecam uszyć sobie samemu. Radość z upiększania swojego domu, lub radość osoby, która dostanie taki własnoręcznie robiony prezent, bezcenna. Jeżeli nie szyjecie lub nie macie na to czasu, takie ręcznie szyte, dizajnerskie poduszki możecie zamówić u mnie. A mogę je tworzyć między innymi dzięki pewnej niezwykłej osobie...

Nauka krawiectwa to kolejne z najwspanialszych wspomnień związanych z moja babcią. Za sprawą tej cudownej kobiety, szycie stało się jedną z moich pasji. Cierpliwa nauczycielka to podstawa, a uwierzcie mi, nauka nie była prosta. Stara maszyna Singer nie ułatwiała nauki, ale z perspektywy czasu, cieszę się, w końcu nie każdy miał okazje szyć na tej kultowej maszynie. Mimo, że nauka nie była łatwa to jednak sprawiała mi wiele przyjemności, bo ja po prostu uwielbiałam jako mała dziewczynka siedzieć przy mojej babci, kiedy pracowała.

Regał ze skrzynek czyli... moja dekoracja wnętrz

0
COM

Wprost nie mogłam się doczekać, aby móc  Wam pokazać, mój piękny regał ze skrzynek. Tym razem to już nie cudzy projekt, a całkowicie mój. I do tego, już stoi w moim salonie.
Posty niestety wrzucam z pewnym opóźnieniem. Musicie mi to wybaczyć. Obecnie tak wiele dzieje się w moim życiu, że ciągle brakuje mi na wszystko czasu. Dni są stanowczo za krótkie. Całe szczęście, że dzieciaki chodzą do szkoły, bo inaczej całkiem bym się pogubiła, a tak dzięki nim mam jakąś orientacje, choćby w tym jaki mamy dzień tygodnia. Ale nie ma co narzekać, lepiej jak się dużo dzieje, niż jak się nie dzieje nic, bo ja nie lubię bezczynności.

Okno czyli ... coś niezwykłego z czegoś starego

1
COM
stare okno
Ja i moje pomysły. Podczas przeglądania internetu wpadłam na kolejny pomysł i pomyślałam, że fajnie by było, zrobić ramkę na zdjęcia, ale nie taką zwykłą ramkę. Postanowiłam, że będzie to rama ze starego okna. Ostatnio mam szczęście do wyszukiwania ciekawych rzeczy i udało mi się dostać takie okno w mojej miejscowości. Skrzydło okna pochodzi mniej więcej z 1950 roku i nadawało się idealnie. Pomysł pomysłem, ale mówię Wam, nie było to proste zadanie. Drapania nie było końca, a Ci, którzy zdążyli już mnie poznać, dobrze wiedzą, iż nie byłabym sobą, gdybym nie doprowadziła ramy do oczekiwanego stanu :)

Realne marzenia czyli... realne pomysły i moje łóżko z palet

2
COM
łóżko z palet, palety
Palety dotarły, a ja w końcu mogę się Wam pochwalić, moją nową, piękną ramą łóżka. Postanowiłam pozostawić ją w naturalnym kolorze drewna. Praca nad łóżkiem nie trwała jakoś przesadnie długo. Gdy tylko palety do mnie dotarły od razu zaczęłam działać, i uwinęłam się dość szybko. Musiałam je tylko oczyścić i pomalować farbą, a następnie poukładać i poskręcać. Łatwizna :) Obecnie czekam na skrzynki, aby móc rozpocząć pracę nad regałem / komodą. Mam nadzieje, że efekt końcowy dorówna ramie łóżka, i że będę z niego równie mocno zadowolona. Efekty pracy nad ramą łóżka przedstawiam na zdjęciach poniżej. Mam nadzieję, że Wam również się spodoba.

Dekoracja wnętrz czyli... moje kolejne zwariowane pomysły

0
COM
Dekoracja wnętrz, łóżko z palet, regał, komoda ze skrzynek
Już od dłuższego czasu planowałam zrobienie łóżka z palet. Trochę to trwało, ale od jutra zaczynam pracę mam nadzieje, że uda mi się osiągnąć pożądany efekt. Trzymajcie kciuki :) Uwielbiam, to uczucie, które towarzyszy mi podczas tworzenia różnych niepowtarzalnych rzeczy, dzięki którym od razu czuje się lepiej. Kolejnym moim projektem będzie komoda, regał ze skrzynek, ciekawa jestem co wyjdzie z moich pomysłów. Póki co gromadzą się w mojej głowie, a ja nie mogę się już doczekać, aby je Wam pokazać. Znalazłam kilka zdjęć, aby nieco przybliżyć Wam co mam w planach :) a jednocześnie chciałabym prosić Was o radę. Jak myślicie zachować naturalny kolor drewna palet, czy jednak pomalować na jasny kolor ?

Będzin zaprasza czyli... jarmark rzemiosła i rękodzieła po raz piąty

0
COM
Moi drodzy, mam dla Was kolejną nowinkę już po raz piąty w parku przy Pałacu Mieroszewskich w Będzinie w niedzielę 30 czerwca 2013 r. w godzinach od 11.00 do 20.00 odbędzie się "Jarmark Rzemiosła i Rękodzieła”. Organizatorzy przewidują wiele atrakcji. W malowniczym plenerze wśród kramów z rękodziełem, sztuką ludową i rzemiosłem odbędą się pokazy oraz warsztaty, podczas których będzie można nie tylko przyjrzeć się, jak powstają wyroby, ale również samemu sprawdzić czy potrafimy wypleść koszyk lub wykonać kwiat z krepiny. Swój udział zapowiedziało ponad 100 wystawców z kraju i z zagranicy.

Moja pasja czyli... Anioły malowane na desce. Rewelacyjny prezent na ślub, komunię lub inną okazję.

4
COM
Malowanie i tworzenie różnych ładnych przedmiotów zawsze było moją pasją. Niestety nigdy nie było dane mi się tym zajmować. Koniec kropka. I w ten oto prosty sposób mogłabym zakończyć ten tekst, a swoje marzenia schować głęboko do szuflady. Bo przecież "nie dane mi było", "tak wyszło", "nie jestem wystarczająco dobry/a", "los chciał inaczej", "to nie dla mnie" lub jednej z setek innych wymówek które tak łatwo nam przychodzą, tylko po to by usprawiedliwić się przed samym sobą, dlaczego nie robimy tego co naprawdę kochamy. Ale skoro ciągle namawiam Was żebyście w siebie wierzyli, walczyli o swoje marzenia i robili to co kochacie, to muszę być przykładem tego że można. Bo można coś zmienić, tylko trzeba w to wierzyć, trzeba chcieć zmienić swoje życie. I trzeba to po prostu zrobić. I tym oto sposobem wróciłam do robienia rzeczy, które sprawiały mi kiedyś tyle radości. Tak zaczęły powstawać moje aniołki. A zaczęło się prozaicznie. Pierwszego zrobiłam jako prezent dla mojej przyjaciółki. Wiedziałam że je uwielbia i chciałam zrobić coś od serca, coś tylko dla niej. Nie kolejną rzecz ze sklepu, którą każdy może kupić i których jest tysiące. Moje aniołki są niepowtarzalne bo w każdego wkładam serce. Prezent okazał się strzałem w dziesiątkę. Spodobał się wielu osobom. Jedną z nich była moja sąsiadka Madzia, która stała się kolejną fanką aniołków. To ona zresztą zmotywowała mnie do napisania tego tekstu.

Marzenia się spełniają... czyli mój własny słoikowy żyrandol

3
COM
żyrandol ze słoików
No i stało się. Zrobiłam mój własny słoikowy żyrandol. I tak jak Wam obiecałam wracam do tematu, a w tym poście możecie zobaczyć efekty mojej ciężkiej pracy. I powiem Wam jedno: było warto.
Tworzenie słoikowego szaleństwa zaczęłam od barwienia szkła. Nie powiem, byłam lekko przerażona, ale dzięki autorce bloga utkanezmarzen.blogspot.com udało się idealnie. Jej rady okazały się niezwykle pomocne, a ja niepotrzebnie panikowałam. Dalej też wcale nie było lekko, nie obeszło się zresztą bez męskiej pomocy, ale w końcu dałam radę. Najważniejsze to się nie poddawać i krok po kroku przybliżać się do celu. Poszczególne części żyrandola zamówiłam wcześniej, pozostało tylko poskładanie wszystkiego w jedną całość. Nie było łatwo, ale udało się i w końcu powstał mój wymarzony żyrandol. Jest przepiękny i wisi już nad stołem. A co najważniejsze świeci!

Żyrandolowy WOW czyli... słoikowe szaleństwo

2
COM
słoikowy żyrandol, słoikowe szaleństwo
Pomysł na wyjątkowy żyrandol poddała mi moja urocza sąsiadka. Dziękuje Ci Madziu, zdjęcie jakie od Ciebie dostałam jest po prostu przecudowne. Gdy je tylko zobaczyłam, wiedziałam że muszę taki żyrandol mieć. Skoro i tak nie mogłam znaleźć żyrandolu, który wywołał by u mnie wielkie WOW, postanowiłam że stworze własny. A czemu by nie? Po krótkim rozeznaniu w temacie stwierdziłam iż projekt niczego sobie. Jedyny minus to dość wysokie koszty, ale czego się nie robi dla efektu WOW! Postanowiłam zatem spróbować. Mam tylko nadzieję że projekt jaki opracowałam na podstawie zdjęć, wyjdzie tak jak planowałam. Gromadzenie materiałów nie zajęło mi zbyt wiele czasu, w końcu dla chcącego nie ma nic trudnego. Ceny też można niezłe wynegocjować. Na razie nie pozostało mi nic innego, jak czekać na produkty. Kiedy już je będę miała zacznę pracę a efekty pokaże i opiszę w kolejnym poście. Trzymajcie kciuki :)

Dekoracje wnętrz czyli... coś co lubię

4
COM

dekoracje wnętrz puf sekretarzyk
Mój taborecik 
Już niebawem czeka mnie kolejna przeprowadzka. Druga w przeciągu niecałego roku. Nie ukrywam że dla mnie przeprowadzka to nic przyjemnego. Pakowanie, przewożenie, rozpakowywanie i totalny chaos w domu. Przerażające. Zdecydowanie nie lubię przeprowadzek. Za to remontować i urządzać mieszkanie, zupełnie na nowo, uwielbiam. To jest coś co czarownice lubią najbardziej. Mogłabym co miesiąc dostawać takie mieszkanie do remontu, gdzie wszystko mogę zrobić od nowa. Wybieranie farb, projektowanie kuchni, wybieranie dodatków i tkanin mmmm... cudowne uczucie. I ten moment kiedy widzę końcowy efekt, kiedy widzę jak bardzo zmieniło się mieszkanie dzięki mojej pracy. Niebawem czeka mnie urządzanie nowego mieszkania. A więc po trudach przeprowadzki czeka mnie nagroda ;) Jako że myślę już o urządzeniu przyszłego mieszkania, nie mogłam się powstrzymać i kupiłam piękny puf-taborecik. Jest uroczy, z tym swoim tapicerowanym niebieskim welurem siedziskiem. Teraz czeka mnie dokupienie do niego sekretarzyka, o którym już dawno marzyłam. Mam parę wybranych, ale nie mogę się zdecydować. Może Wy mi pomożecie?